• Wpisów: 26
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 7 dni temu, 23:35
  • Licznik odwiedzin: 3 262 / 49 dni
 
badbunny
 
Bad Bunny: Nie wyrabiam się z odpisywaniem na komentarze, już nie wspominając o postach. Dobrze, że dzisiaj piątek to będę miała wieczorem na to czas.

Co do wczorajszego postu to chodziło mi głównie o to, że jak mam już jakąś wizję w głowie na to co ze sobą zrobić, to zaraz coś albo jest nie tak w rodzinie, albo w pracy, albo w związku, albo ze zdrowiem. Chyba po prostu muszę być bardziej asertywna i skupić się przede wszystkim na sobie, bo nikt za mnie mojego życia nie przeżyje.

Wczorajszy bilans

Śniadanie:
♥ omlet z dwóch jajek - 140kcal
♥ dwie parówki śniadaniowe (najgorsze parówki, jakie kiedykolwiek w życiu jadłam fu!) - 165kcal
♥ kromka domowej roboty razowego chleba ze słonecznikiem i żurawiną (51g) - 117kcal
♥ jabłko - 80kcal
Obiad:
♥ łosoś na parze - 265kcal
♥ ziemniaki na parze - 58kcal
♥ fasolka szparagowa - 16kcal
Kolacja:
♥ płatki pełnoziarniste z mlekiem - 248kcal
♥ banan - 110ckal
Przekąska:
♥ 100g orzechów z chili - 569kcal
Woda:
1.850l

Podsumowanie: 1768/1900kcal
B21% T39% W40%

Dobijałam kalorykę na chama orzechami, bo do pracy wzięłam tylko jeden posiłek z planem, że drugi zjem na stołówce. Jednak wyszło tak, że jedzenie naprawdę nie było ciekawe i wzięłam tylko płatki z mlekiem i banana. Jednak lepiej być zawsze samemu przygotowanym :P

Dzisiaj w pracy chyba tylko 4.5h, jak dobrze! :)
plaster.jpg

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego