• Wpisów: 26
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 7 dni temu, 23:35
  • Licznik odwiedzin: 3 262 / 49 dni
 
badbunny
 
Bad Bunny: Miałam dodać wpis wczoraj, ale pomimo, że po pracy siadłam na lapa to nie miałam siły skupić się na wpisie. W sumie to żałuję, że po prostu nie poszłam spać :/

Powiem Wam, nie jest łatwo - 20min dojście na siłownię, 1.5h treningu, zakupy, niesienie zakupów do domu przez 20min, przygotowanie (czyt. ważenie) posiłków, 25min z buta do pracy, 7h w pracy na nogach i znowu 25min powrotu. Chyba będę musiała wreszcie pomyśleć o prawie jazdy i samochodzie, bo to porażka :/

Wczorajszy bilans

Śniadanie:
♥ serek wiejski z pomidorami koktajlowymi i ogórkiem konserwowym - 194kcal
♥ kromka domowej roboty razowego chleba ze słonecznikiem i żurawiną (45g) - 104kcal
Drugie śniadanie (potreningowe):
♥ 40g odżywki białkowej z wodą - 167kcal
Obiad:
♥ makaron karbonara z bekonem i kurczakiem - 643kcal
Przekąska:
♥ sałatka z mixu sałat, ogórek, pomidor, kukurydza, krewetki, ser feta i sos z jogurtu naturalnego i przyprawy tzatziki - 246kcal
Kolacja:
♥ potrawka z kurczaka z ryżem - 638kcal
Woda:
2.6l - jest dobrze!

Podsumowanie: 1992/1900kcal (więcej kalorii, bo dużo spalone na treningu, więc who cares :D )

Jestem też zadowolona z tego, jak wyszło mi makro B31% T37% W32%.

Trening:
♥ 1.5h treningu
♥ ćwiczenia siłowe na plecy + bicka
♥ cardio na orbiterku
♥ spalonych 532kcal

Dzisiaj już rąk nie mogę wyprostować, tak mi siadły ćwiczenia na bicka :D
W ogóle to dopiero środa jest, a mi się już nic nie chce :P
keep moving.png

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Ten obiad!! Jadłabym <3
    W ogóle bilans i trening - czapki z głów :) Motywujesz :D
    I ja Ci się nie dziwię, pewnie nie dość, że to męczące to ile czasu też idzie w ciągu dnia. Jeszcze bardziej Cię podziwiam, bo ja jestem takim leniem i domownikiem, że najchętniej w ogóle bym z domu nie wychodziła xD
     
  •  
     
    Na fitatu jak wpiszesz ile spaliła kcal podcZas treningu od razu Ci wylicza ile powinnaś dodatkowo zjeść,  dobra opcja :)

    Spacery są zdrowe :) wyrobisz się :p a jak zaczniesz jeździć autkiem to już na pewno Noe będzie Ci się chciało chodzić gdzieś z buta,  co się równa brakiem aktywności :/ wiem to po mojej koleżance,  odchudzała się,  jeździła na rowerze etc jak tylko zdała prawko przerzucila się na samochód i sporo "urosła" ;)
     
  •  
     
    @CelestinDafne: Mnie osobiście trener bardziej motywuje. Sama się nie zmotywuję do takiego wysiłku, jaki osiągam ćwicząc w grupie.
     
  •  
     
    tego zawszę nienawidziłam w siłowniach.
    Ja po pracy gnam do domu z wywieszonym jęzorem.
    Po takim maratonie wcale się nie dziwię że ci się nie chce.
    Nie lepiej ćwiczyć w domu.
    Na you tube są miliony filmików z ćwiczeniami, tańcem czy areobikiem.
    Po co wydawać forsę.
     
  •  
     
    Ćwiczenia na biceps uwielbiam. Mi czasem dłonie omdlewają po deskach, biegach w podporze i innych takich. Ale z hantelkami lubię ćwiczyć.